Dziś od 10:00 miejsce miała pilna narada prezesa PZPN z obecnym selekcjonerem Polski! Wszyscy byli pewni, iż zostanie pozbawiony stołka ale najwyraźniej jest twardym negocjatorem!
Przegrana z Albanią przelała czarę goryczy kibiców i wylała falę krytyki na obecnego selekcjonera Fernando Santosa oraz całą drużynę. Był to już trzeci kompromitujący mecz Polski podczas eliminacji na Euro2024. Przez ten czas zdobyliśmy zaledwie 6 punktów i obenie zajmujemy przedostatnie miejsce w tzw. "najsłabszej" grupie. Szansę na wyjście są już tylko czysto teoretyczne. Musiałby się wydarzyć jakiś cud, żeby Biało-Czerwoni wzięli się w garść i porządnie zagrali w październiku.
Fernando Santos miał być wielką zdobyczą dla Polskiej reprezentacji a okazał się totalną porażką i rozczarowaniem. Pod jego wodzą piłkarze grają bez ładu i składu, nie strzelają bramek a już nie mówiąc o zdobywaniu punktów.
Mimo tego on sam nie chce podać się do dymisji, mając na uwadze tylko dobro własne. Bowiem jak wiadomo zawarł z PZPN bardzo dobry kontrakt, który miał obowiązywać aż do zakończenia Euro2024. według mediów zarabia 700 000 zł miesięcznie.
Mamy połowę eliminacji a już jego posada wisi na włosku. Nie wiedząc czemu nie wywiązuje się należycie z obowiązków trenera przez co doszło do dzisiejszego spotkania przy ul. Bitwy Warszawskiej.
Wszyscy byli pewni że zakończy się to spotkanie z Cezarym Kuleszą jego dymisja. Jednak po 2 godzinach obrad skutek był żaden. Oboje odmówili komentarza ani udzielenia jakichkolwiek informacji. Jak widać prezes PZPN musi się poważnie zastanowić jak to ugryźć. Albo będziemy męczyć się z fatalnym selekcjonerem albo trzeba będzie słono zapłacić za odprawienie go z kwitkiem. Bowiem Portugalczyk nie ma zamiaru odejść z pustymi rękoma.
Wszystko miejmy nadzieję rozstrzygnie się jutro, bo wlaśnie wtedy ma być ciag dalszy negocjacji.
2025-05-07 06:06:44
– Polska bardzo dynamicznie się rozwija, to jest dla mnie wielka radość, że 10 lat mojej prezydenckiej służby przyniosło wiele pozytywnych zmian – zaznaczył Prezydent.
2025-03-20 11:30:35
Aktor podkreśla, że jest wielkim miłośnikiem dwóch kółek i kiedy tylko pogoda na to pozwala, wsiada na rower i rusza przed siebie. Już ma za sobą inaugurację tegorocznego sezonu, choć nie są to jeszcze jakieś długie dystanse, zaledwie kilkadziesiąt kilometrów. Piotr Zelt zdradza natomiast, że szlifuje formę, bo za jakiś czas chciałby wziąć udział w cyklu największych wyścigów kolarskich amatorów Gran Fondo.